Chrzest święty Anny Marii
Chrzest Święty

Chrzest święty Anny Marii

W mojej dotychczasowej działalności fotograficznej chrztów świętych po raz pierwszy trafiłam na rodziców, którzy dali swojemu dziecku tak wyjątkowe i do tego dwuczłonowe imię. Wielu mogłoby się nie zgodzić z moim zdaniem, ale uważam, że imię dziewczynki jest śliczne do tego bardzo dostojne. Słysząc je od razu, ma się w głowie obraz księżnej. Chrzest święty Anny Marii był iście wykwintny a przy tym w przyjaznej atmosferze rodzinnej uroczystości.

Dziewczynka jak aniołek

Po przyjechaniu do rodziny niemal od razu zabraliśmy się za zdjęcia. Po obejrzeniu mieszkania zaproponowałam rodzicom by ubieranie dziewczyny przebiegało w ich sypialni. Była duża, jasna i dobrze oświetlona naturalnym światłem. Łóżko było zaścielone białą pościelą i stanowiło idealne neutralne tło do zdjęć.

Na początku wykonałam kilka fotografii chrzczonki, świecy, ubranka i bucików. Kilka zdjęć solo a kilka w towarzystwie dziecka. Jedno z tych zdjęć jest moim ulubionym z reportażu Chrztu świętego Anny Marii.

Rodzice przed ubieraniem dziewczynki zakrzyknęli, że dziecko jest niefotogeniczne i niezbyt ładnie wychodzi na zdjęciach. Niestety, ale nie zgodzę się z ich opinią, bo według mnie Anna Maria na każdej fotografii wyszła ślicznie.

Dziewczynkę ubierali rodzice. Ze spokojem i uśmiechem założyli sukieneczkę, paseczek wokół talii, buciki i opaskę na głowę. Po całym tym procesie wykonaliśmy kilka zdjęć rodzinnych oraz kilka portretowych dla samej Ani. W pokoju na komodzie stał kwiat, który to wykorzystałam na jednym ze zdjęć. Warto dodawać do naszych kadrów nietuzinkowych elementów. Wykonując je zza rośliny, przez szczebelki czy przez firankę, możemy uzyskać ciekawe efekty. Czasem nieco bardziej artystyczne do naszego portfolio, jeżeli pozwala nam na to czas i otoczenie.

Chrzest Święty Anny Marii

Uroczystość chrztu świętego miało miejsce w Kościele MB Fatimskiej w Białymstoku. Wraz z rodzicami udałam się do zakrystii, aby poinformować, iż będę fotografować chrzest Święty Anny Marii. Dla kilku osób może zdać się to dziwne, ale ze względu na kulturę osobistą i z szacunku dla księdza za każdym razem czy to z rodziną, parą młodą czy sama idę poinformować księdza odprawiającego mszę, że będę fotografować uroczystość. Niekiedy ksiądz wymaga okazania odpowiedniej legitymacji uprawniającą do fotografowania w kościele. I aby uniknąć przykrych sytuacji zwyczajnie udaję się z nią do zakrystii. Jeszcze nie miałam okazji by ksiądz, mnie o nią poprosił zazwyczaj mówię tylko że jestem fotografem a oni pozytywnie przyjmują tę informację.

Podczas Chrztu Świętego Anny Marii miało miejsce równocześnie chrzest trójki innych dzieci. Było tłoczno, szczególnie gdy wszyscy podeszli do chrzcielnicy. Zlokalizowana było w niewielkiej wnęce, na dwóch wąskich stopniach. Zanim rodzina, u której miałam zlecenie, tam podeszła szybko udałam się w tamto miejsce, aby zająć dobre stanowisko. Stanęłam obok ministranta posługującego przy chrzcie naprzeciwko rodziców Anny Marii. Wykonałam zdjęcia w błogosławieństwa, a następnie z przyjęcia sakramentu. I choć było to trudne, to udało się uchwycić ten najważniejszy moment. Następne elementy przebiegły bez trudu, a na koniec mszy wykonaliśmy dość sporo zdjęć rodzinnych najpierw przed ołtarzem, a następnie przy figurze Jana Chrzciciela wraz z księdzem, który sprawował mszę świętą.

Księżniczka w zamku

Na obiad udaliśmy się do restauracji ,, Camelot” w Białymstoku. Piękna restauracja na wzór średniowiecznego zamku. Mała księżniczka nie mogła mieć przyjęcia nigdzie indziej jak tylko w takim wyjątkowym miejscu. Wykonałam kilka zdjęć lifestylowych a po obiedzie udaliśmy się do ogrodu na zdjęcia rodzinne.

Może Ci się spodobać

Komentarze

    Zostaw komentarz