Sesja portretowa Aleksandry

W mieście są czasem ukryte takie miejsca, które zachwycają i w których ma się ochotę wykonać sesje. Jednym z tych miejsc jest opuszczona szklarnia. Znajduje się ona między domami jednorodzinnymi,  od ulicy zaś osłonięta jest drzewami, krzewami i wysokimi trawami. Jak nie wiesz gdzie patrzeć i szukać to bardzo prosto przegapić i nie widzieć pewnym rzeczy nawet jeśli regularnie się je mija. Czasem trzeba spojrzeć z innej perspektywy by dostrzec to co ukryte. Właśnie tam spotkałam się z Aleksandrą na klimatyczną sesję zdjęciową. Przestrzeń niby zapomniana, ale pełna uroku i historii. Naturalne światło, szklane ściany, dziko rosnąca roślinność – wszystko stworzyło niepowtarzalny klimat.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie będzie opublikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *