HomeHistorie

Historie

Ta sesja to połączenie delikatności, elegancji i naturalnego piękna. Zdjęcia powstały w otoczeniu zieleni, gdzie miękkie światło i spokojne tło pozwoliły w pełni wybrzmieć subtelnej stylizacji i emocjom modelki.

Zwiewna, jasna suknia nadaje całości lekkości i niemal eterycznego charakteru. Kontrast między jej delikatnością a surowością natury – drewnem, fakturą kory i intensywną zielenią – tworzy wyjątkowy klimat, balansujący pomiędzy siłą a kruchością.

W tej sesji kluczowa była prostota – brak zbędnych dodatków, naturalna poza i skupienie na detalu. Gest dłoni, spojrzenie, sposób ułożenia ciała – wszystko to buduje spójną, spokojną narrację, w której liczy się chwila i autentyczność.

To zdjęcia o harmonii – między człowiekiem a naturą, między światłem a cieniem, między subtelnością a wyrazistością. Kadry, które nie potrzebują nadmiaru, by opowiadać historię.

 

Ta sesja to kwintesencja kobiecości, lekkości i wiosennej energii. Zdjęcia powstały wśród kwitnących krzewów, które stworzyły naturalne, pełne detali tło i nadały całości romantycznego, niemal malarskiego charakteru.

Czerwona sukienka pięknie kontrastuje z delikatnymi, jasnymi kwiatami, przyciągając wzrok i podkreślając siłę oraz pewność siebie modelki. Jednocześnie gesty, zamknięte oczy i subtelny uśmiech wprowadzają spokój i intymność – jakby uchwycony został moment zatrzymania wśród zapachów i dźwięków wiosny.

W tej sesji zależało mi na połączeniu wyrazistości z delikatnością – intensywnego koloru z miękkim światłem i naturalnością. Kwiaty stają się tu nie tylko tłem, ale też częścią historii – symbolem ulotności chwili i piękna, które warto zatrzymać na dłużej.

To zdjęcia pełne emocji, harmonii i kobiecej energii – subtelnej, a jednocześnie wyrazistej.

Ta sesja to dla mnie coś więcej niż tylko zdjęcia – to opowieść o bliskości, naturze i subtelnej magii ukrytej w prostych chwilach. Modelką była moja siostra Ola, dzięki czemu całość nabrała bardzo osobistego charakteru. Praca z kimś tak bliskim pozwala na swobodę, autentyczność i emocje, których nie da się wyreżyserować.

Zdjęcia powstały w otoczeniu natury – wśród zieleni, wysokich traw i miękkiego światła, które nadało całości lekko bajkowy, niemal baśniowy klimat. Zależało mi na uchwyceniu spokoju i delikatności – momentu zatrzymania, jakby czas na chwilę zwolnił. Naturalne światło i stonowana kolorystyka podkreśliły melancholijny nastrój, a jednocześnie wydobyły piękno prostoty.

Stylizacja była celowo minimalistyczna – lekka, zwiewna sukienka i brak zbędnych dodatków pozwoliły skupić się na emocjach i relacji z otoczeniem. Ola idealnie wpisała się w ten klimat – jej naturalność i subtelność sprawiły, że każda fotografia opowiada własną historię.

To sesja, która pokazuje, że nie potrzeba skomplikowanych scenografii, by stworzyć coś wyjątkowego. Czasem wystarczy natura, światło i prawdziwa relacja, by powstały kadry z duszą.

Uwielbiam wiosnę, gdy wszystko powoli zakwita, budzi się z zimowego snu i ubiera ziemię w piękne kwiaty, rośliny. Zapach unoszący się w powietrzu zachwyca swoją słodyczą sprawiając, że człowiek cieszy się zwyczajnym dniem.

Sesję ciążową Natalii wykonaliśmy w niewielkim parku przy Kościele Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. Kwitły tam forsycje na żółto i drzewka na biało – nie znam ich nazwy ale zapewne są to owocowe drzewa.
Natalia przebrała się w różową suknię i zrobiłyśmy kilka zdjęć przy białych kwiatach, następnie przebrała się w błękitną i poszliśmy na żółte tło. Sesja przeszła bardzo szybko i niezwykle miłej atmosferze. Natalii super otworzyła się przez obiektywem, co raz proponując nowe pozy. Przyszła mama wyszła przepięknie na fotografiach i ma niezwykłą pamiątkę z pięknego czasu oczekującego na dziecko.

 

Zima jak stary przyjaciel rozgościła się na ziemi. Biały puch przykrył wszystko grubą warstwą, a ciężki szary chmury zasłoniły błękit nieba. Ciepłe promienie słoneczne na skórze można poczuć bardzo rzadko, a tęsknota za nimi jest z każdym dniem dotkliwsza. W takim magicznym i mroźnym klimacie, jaki panował zza oknem sesja ciążowa w domu przebiegała w przemiłej atmosferze z niesamowitym efektem końcowym. Kobieca sesja ciążowa. Do mieszkania Pauli wpadłam z dużą torbą sukni, body, potrzebnych akcesoria oraz aparatem i kilkoma obiektywami. Postawiłam wszystko na stole w kuchni a Paula w tym czasie przygotowywała dla mnie herbatę z miodem i cytryną. Po kolei wyjmowałam ubrania i pokazywałam przyszłej mamie, by ustalić w czym chce pozować. Sesja ciążowa w domu nie musi być wykonana tylko i wyłącznie w luźnym domowym stylu. Warto dodać do niej coś więcej i stworzyć z tego niezwykłą sesję, która nie tylko uwieczni brzuszek, ale i pokarzę kobiecość. Sesje rozpoczęliśmy do sypialni a Paula ubrała suknię tiulową z rozcięciem na brzuszek. Łóżko zaścielone ciemną narzutą idealnie kontrastowało z bielą sukni. Przy zdjęciach wykorzystałam lampki, które ze sobą zabrałam oraz dracenę w sypialni. Naszym niezłomnym towarzysze była suczka Kira. Nieco reagowała na moje wezwania dlatego wyszły wspaniałe zdjęcia z jej udziałem. Oczywiście nie obyło się bez zdjęć w czarnym body. I tu działa się magia. Paula świetnie wygląda w czarnym kolorze, on niesamowicie wydobywa wdzięk i zmysłowość co pięknie udało się uchwycić na zdjęciach. Do niektórych zdjęć musiałam użyć… drabiny. Bardzo zależało mi na zdjęciach z góry a niestety nie miałyśmy pod ręką zwykłego stabilnego krzesła. Zdjęcia były wykonywane w sypialni i w salonie i co chwila trzeba było przerzucać rzeczy to z jednego pokoju do drugiego. Zrobił się przy tym niezły bałagan, ale na koniec wszystko ułożyłam na miejsce. W salonie wykonałam kilka zdjęć na stołku barowym, na kanapie i na podłodze. Piękne loftowe wnętrze w szarych kolorach były takim stonowanym tłem przez co Paula bardzo się na nim wyróżniała. Z początku myślałam, że sesja potrwa godzinkę. Tak wspaniale nam się współpracowało, że sesja ciążowa w domu przeciągnęła się do ponad dwóch godzin. Cieszę się, że mogłam wykonać taką sesję. Warto uwieczniać nasze życie na zdjęciach. Potem sięgający do albumu mogą nas poznać. Opowiedziana historia i zdjęcia są niesamowitą pamiątką.

Ślub Joanny i Michała odbył się w malowniczym Supraślu — miejscu, które idealnie podkreśliło uroczysty, a jednocześnie bardzo rodzinny charakter tego dnia. Ceremonia była pełna spokoju, wzruszeń i autentycznych emocji, dzielonych w gronie najbliższych.

Po uroczystości goście udali się na uroczysty obiad do Zajazdu Sokołda, gdzie w przyjemnej atmosferze, przy wspólnym stole i rozmowach, świętowano ten wyjątkowy moment. Było ciepło, serdecznie i bez pośpiechu — dokładnie tak, jak lubię najbardziej.

Ślub Gosi i Pawła odbył się w wyjątkowym miejscu, jakim jest Pałacyk Ślubów w Białymstoku. Kameralna uroczystość, bliskość najbliższych i rodzinna atmosfera sprawiły, że ten dzień miał niezwykle ciepły, spokojny charakter.

Było dużo uśmiechów, wzruszeń i drobnych gestów, które tworzą najpiękniejsze wspomnienia. Całość dopełniała miła, swobodna atmosfera i wdzięk tej wyjątkowej chwili, dzięki którym ceremonia była prawdziwie osobista i pełna emocji.

Rodzinna sesja w parku na Dojlidach to idealny przykład na to, że najlepsze kadry powstają wtedy, gdy jest swobodnie i radośnie. Zachodzące słońce, miękkie światło i dużo zieleni stworzyły piękne tło dla wspólnych chwil.

Dzieci biegały, śmiały się i po prostu świetnie się bawiły — a rodzice razem z nimi. Bez pozowania na siłę, za to z naturalnością, bliskością i prawdziwymi emocjami 
Takie sesje lubię najbardziej — pełne ruchu, uśmiechów i autentycznych momentów.

Naszą sesję rozpoczęliśmy w klimatycznej, opuszczonej szklarni w Białymstoku — miejscu pełnym ciszy, światła i surowego uroku. To tam powstały pierwsze, bardzo intymne kadry, pełne bliskości i naturalnych emocji.

Na zachód słońca przenieśliśmy się na łąki niedaleko Supraśla. Były kwiaty, rzeka, ciepłe światło złotej godziny i kieliszek wina, który dodał tej chwili jeszcze więcej swobody i romantyzmu 
Sesję zakończyliśmy na wieży widokowej w Supraślu — w towarzystwie księżyca, ciszy i wyjątkowej atmosfery tego miejsca.

Było spokojnie, romantycznie i po prostu bardzo miło 
Dziękuję Mateuszowi i Paulinie za zaufanie i piękną energię, którą wnieśli do tej sesji.

Miałam ogromną przyjemność uwiecznić wyjątkowy dzień Pierwszej Komunii Świętej Marcela, która odbyła się w kościele św. Kazimierza Królewicza w Białymstoku.
Była to uroczystość pełna wzruszeń, skupienia i pięknych emocji — od pierwszych chwil przygotowań, po podniosłą ceremonię w świątyni.

Dziękuję za zaufanie i możliwość towarzyszenia Marcelowi oraz jego Bliskim w tym ważnym, duchowym momencie 🤍
Niech te fotografie będą pamiątką, do której będzie się wracać przez lata.

Zimowe plenerowe sesje zdjęciowe mają w sobie niezwykłą magię. Cicha, oszroniona przyroda, delikatnie padający śnieg i ciepło łączące dwoje ludzi tworzą idealne tło do uwiecznienia tak wyjątkowego momentu, jakim jest oczekiwanie na maluszka. Sesja ciążowa Sylwii i jej partnera Michała była pełna czułości, spokoju oraz pięknych, naturalnych emocji. Zimowa aura wcale nie musi być przeszkodą dla sesji plenerowej – odpowiednia atmosfera i ciepłe emocje potrafią rozgrzać każdy kadr!

Miałam przyjemność wykonać reportaż z chrztu świętego Aleksandra, który odbył się w kameralnej, pełnej spokoju atmosferze. Tego dnia towarzyszyły nam czułe gesty rodziców, wzruszenie najbliższych oraz naturalna radość towarzysząca tak ważnemu sakramentowi.
Podczas uroczystości starałam się uchwycić najpiękniejsze, niepozowane momenty – od przygotowań, przez ceremonię, aż po rodzinne spotkanie po mszy.

Powstał ciepły, pełen emocji reportaż, który będzie wyjątkową pamiątką dla Aleksandra i jego rodziny na lata.

Miałam przyjemność wykonać reportaż z chrztu świętego Jana, którego uroczystość odbyła się w malowniczej parafii w Czarnej Wsi Kościelnej. To piękne, spokojne miejsce stworzyło wyjątkową oprawę dla tak ważnego wydarzenia w życiu małego Jana i jego rodziny.

Po mszy zaproszeni goście spotkali się na uroczystym obiedzie, który stał się okazją do wspólnych rozmów, gratulacji i świętowania w rodzinnej atmosferze. Podczas całego dnia starałam się uchwycić naturalne emocje, detale oraz ciepłe, niepozowane momenty, tworząc pamiątkę, do której będzie można wracać przez lata.

Miałam przyjemność wykonać reportaż z 40. urodzin Izabeli, które odbyły się w wyjątkowej atmosferze restauracji Trzy Po Trzy w Białymstoku. Goście świętowali w przytulnej, wydzielonej salce, co nadało całemu wydarzeniu kameralnego i eleganckiego charakteru.

Wieczór uświetnił również DJ, który zadbał o świetną muzykę i rozruszał wszystkich do wspólnej zabawy. Powstał piękny, pełen emocji materiał, który na długo będzie pamiątką tego wyjątkowego jubileuszu.