Sesja ciążowa to nie tylko dokumentacja pięknych dziewięciu miesięcy, ale przede wszystkim celebracja miłości, która właśnie się powiększa. Spotkanie z Elą, Piotrem i ich uroczą córeczką w jednym z białostockich parków było czystą przyjemnością.
Uwielbiam, gdy sesje brzuszkowe zamieniają się w radosne sesje rodzinne. Naturalność, uśmiechy i ten wyjątkowy gest – buziak rodziców, podczas gdy starsza siostra dumnie obserwuje świat z ramion taty – to kadry, które po latach będą miały ogromną wartość.
Zieleń parku i miękkie, letnie światło stworzyły idealną ramę dla tej czułej opowieści. Ela w granatowej sukni wyglądała olśniewająco, a radość całej trójki sprawiła, że zdjęcia robiły się niemal same. To był piękny czas pełen bliskości, tuż przed wielką zmianą w ich życiu.










